30 września 2012

Recenzja odżywka do włosów- MARION kuracja z olejkiem arganowym

Marion, 7 Efektów, Kuracja z olejkiem arganowym
Odżywka do włosów, a właściwie końcówek Marion kuracja z olejkiem arganowym bez spłukiwania.
Jej  celem jest intensywna pielęgnacja, wygładzenie włosów oraz ułatwienie stylizacji fryzury.
Cena to około 11 zł za 50 ml
Stosuję niewielką ilość po każdym umyciu włosów na końcówki.
Moja opinia:
Opis, a rzeczywistość: Według producenta olejek ma zapewnić włosom 7efektów

  1. Przywraca piękny połysk- faktycznie olejek sprawia, że po nałożeniu włosy wydają się bardziej błyszczące
  2. Regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza- olejek stosuje ciągle od dość radykalnego ścięcia moich włosów i póki co moje końcówki się nie rozdwajają i wyglądają na zdrowe i mocne;)
  3. Ułatwia rozczesywani i układanie- z pewnością włosy o wiele lepiej się rozczesuje dzięki oleistej konsystencji produktu i nie sprawiają problemów przy układaniu
  4. Wzmacnia i nawilża- na pewno moje końcówki wyglądają na mocne, niezniszczone i nie rozdwajają się, faktycznie nie wyglądają na wysuszone wręcz przeciwnie, mimo iż czasami je prostuje
  5. Nadaje miękkość i elastyczność- niewątpliwie włosy są delikatne i aksamitne w dotyku
  6. Chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych- nie bardzo jak mam to zbadać;)
  7. Zapobiega puszeniu się włosów- fakt po nałożeniu końcówki są ugładzone i nie puszą się
Z pewnością mogę polecić ten produkt każdemu! Jest wydajny oraz spełnia swoje najważniejsze funkcje: widocznie wzmacnia włosy, wygładza oraz nadaje miękkość. Jednak należy pamiętać że jest to produkt tylko do końcówek i nie można go stosować od nasady włosa, gdyż powoduje to wręcz natychmiastowe przetłuszczanie się włosów i należy o tym pamiętać. 
Konsystencja: oleista, ale zarazem bardzo lekka co sprawia, że wystarczy niewielka ilość produktu do rozprowadzenia po włosach i nie przeciąża włosów.
Zapach: bardzo przyjemny i delikatny, jednak na włosach nie czuć zapachu.
Ogólna opinia; powyższy produkt jest godny polecenia oraz wart swojej ceny. Z pewnością są tańsze odpowiedniki,  ale ten produkt jest naprawdę bardzo wydajny dzięki swojej formule. Widoczne są efekty jego stosowania. Poza tym jego opakowanie jest poręczne i niewielki więc nie stanowi problemu w podróży czy nawet w torebce. Ma bardzo funkcjonalną pompkę dzięki której możemy nabrać produktu tyle ile potrzebujemy i poprzez to nie marnujemy go;) Co jest istotne ta odżywka jest do każdego rodzaju włosów, a w szczególności  do włosów suchych i zniszczonych. Istotny jest także fakt, że produkt został sporządzone dzięki olejkowi arganowemu pochodzącemu  z ekologicznych upraw, potwierdzonych certyfikatem Ecocert;)
Porada: nie należy zgodnie z zaleceniem na opakowaniu stosować produkt od nasady włosów. Należy niewielką ilość 1-2 krople produktu w zależności od długości włosów rozprowadzić tylko i wyłącznie po końcówkach w innym wypadku włosy się błyskawicznie przetłuszczą i będą wyglądały na ciężkie i oklapnięte.
Polecam szczerze ten produkt;)


24 września 2012

Recenzja: cukrowy peeling do ciała- BIELENDA Pomarańczowa skórka



Cena peelingu to ok. 11zł za 200g
Cukrowy peeling firmy Bielenda kupiłam w jednej ze zwykłych drogerii (tzn nie była to żadna sieciówka) i używam go średnio co 2, 3 dni głównie na uda.

Moja opinia:
Opis, a rzeczywistość: Zgodnie z opisem peeling ma działanie antycellulitowe i ujędrniające czego przy regularnym i intensywnym stosowaniu jemu jak i większości peelingom nie można odmówić. Drobinki cukru ścierają martwy naskórek, a tuż po użyciu skóra jest widocznie jędrna i aksamitna. Co do aspektu wyszczuplania, nie widziałam żadnych rezultatów, ale i nie wierzę i nie oczekuję aby w tym temacie się coś zmieniło dzięki temu peelingowi;)
Konsystencja: kremowa z widocznymi kryształkami cukru, jednak przy stosowaniu na skórze mam wrażenie, że cukier będący jedyną tak naprawdę substancją "ścierną" bardzo szybko się rozpuszcza co powoduje duże zużycie produktu, gdy chcemy dobrego działania. Moim zdaniem przy stosowaniu produktu regularnie co dwa dni na całe ciało, chcąc stosować go jako peeling może on starczyć góra na dwa tygodnie.
Zapach: słodkie pomarańcze, ładny, ale dość intensywny.
Ogólna opinia: Peeling przy intensywnym stosowaniu spełnia swoje zadanie, jednak wydaje mi się że typ tego peelingu tzn jego cukrowy skład powoduje, że takie peelingi są niewydajne. Jeżeli ktoś chce rozpocząć swoją przygodę z peelingami do ciała to jest to dobry wybór za niską cenę, ale także myślę że może być to też miła i słodka odmiana od innych tego typu produktów. Na pewno nie jest to produkt, który bym regularnie kupowała chcąc stosować dobry peeling. Według mnie lepsze do stosowania regularnego i  bardziej wydajne są peelingi, gdy drobinki ścierające się nie rozpuszczają np. peeling z ziarenkami wanilii. Ale w przyszłości chętnie go zakupię, chcąc zrobić sobie przerwę od innych peelingów, bo cena jest naprawdę kusząca:)






Powyższa opinia jest tylko i wyłącznie moim zdaniem i opiera się o moje indywidualne odczucia i spostrzeżenia dotyczące danego produktu. Jeśli uważasz inaczej daj znać w komentarzach, a ja chętnie się z nimi zapoznam;)

22 września 2012

Pieczone ziemniaczki w folii





Najpyszniejsze są młode ziemniaczki, ale "zwykłe" ziemniaczki też są bardzo smaczne i możemy je przyrządzać w piekarniku przez cały rok.
Ziemniaczki zarówno młode, jak i stare zostawiamy w skórce, jedynie musimy porządnie je umyć i opłukać pod bieżącą wodą. Następnie w przygotowanej folii aluminiowej umieszczamy pojedynczo  umyte ziemniaczki (tzn. każdy ziemniak we własnej sakiewce z folii). Ziemniaka przecinamy na pół tak aby go nie do końca przepołowić. I przyprawiamy naszego ziemniaczka odpowiednimi przyprawami, albo typowo do ziemniaków, albo nawet do kurczaka, albo własną kompozycją ziół według uznania. Nie trzeba na tym etapie solić, gdyż niektóre przyprawy same w sobie są słone, a po za tym  najbezpieczniej będzie je dosolić, gdy będą już gotowe i gdy będziemy mogli je spróbować. Do środka dodajemy także kawałeczek masła, tak aby ziemniaczki nie były suche. Doprawione ziemniaczki zawijamy w folii.
Następnie do rozgrzanego piekarnika do ok. 180 st wkładamy przygotowane sakiewki na brytfance i tak pieczemy ok 60 minut. W celu sprawdzenia czy ziemniaczki są gotowe można rozpakować jedną sakiewkę i sprawdzić twardość ziemniaka.

Tak przyrządzone ziemniaczki najlepiej smakują z pieczonym kurczakiem.


















21 września 2012

Łosoś z pieczonymi ziemniaczkami




Składniki:
 (nie podaję ilości poszczególnych składników tak aby każdy mógł to zrobić według własnego uznania wykorzystując moje wskazówki)

  • filet z łososia (dowolna ilość)
  • ziemniaki
  • marchewki
  • cebule
  • por
  • pieczarki
  • czosnek
  • cytryna
  • sól 
  • pieprz
  • koperek
  • oliwa

Łososia płuczemy i osuszamy. Następnie marynujemy łososia posypując solą, pieprzem, kropimy obficie sokiem z cytryny i  nacieramy posiekanym czosnkiem. Można także delikatnie skropić oliwą. Tak zamarynowanego łososia przykrywamy folią i odstawiamy do lodówki na godzinę, można na dłużej. 

Na rozgrzaną oliwę na patelni podsmażamy pokrojoną w piórka cebulę oraz por. Po zeszkleniu cebuli dodajemy marchewkę startą na tarce o dużych oczkach, pokrojone pieczarki.  Dodać można także: paprykę, cukinię. Dowolnie można dodać inne składniki, wszystko w zależności od upodobań i smaku. Wszystko podsmażamy chwilę, aż do momentu zmiękczenia wszystkich twardych składników.

Na odpowiednią blachę (może też być naczynie żaroodporne) wykładamy folię aluminiową tak by potem można było zrobić z niej sakiewkę. Na folię układamy warstwę podsmażanych warzyw na co kładziemy wcześniej zamarynowanego łososia. Łososia pokrywamy koperkiem (może być posiekany lub w całych gałązkach). Zawijamy wszystko od góry w foli aluminiowej. Tak przygotowaną paczkę wkładamy do rozgrzanego do ok. 200 st piekarnika. Pieczemy około 30 minut. Pod koniec można odchylić folię tak, aby z góry ryba się przyrumieniła.

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostki lub grubsze plastry. W garnku zagotowujemy wodę, którą solimy. Można do wody dodać przyprawę do ziemniaków lub inne przyprawy aromatyczne np. do kurczaka lub inne wg upodobania. Następnie do wrzącej wody dodajemy pokrojone ziemniaki i gotujemy ok. 3 min, a następnie zdejmujemy z kuchenki i pod przykrywką trzymamy ziemniaki w gorącej wodzie ok. 5 minut. Następnie tak sparzone ziemniaczki można albo włożyć do piekarnika (lub szybciej usmażyć jak frytki na oleju), aż do momentu gdy zmiękną, a skórka się zarumieni.











Wszystkim życzę udanego i smacznego dania!